wtorek, 3 grudnia 2013

Rozdział 5

                                                                        Rozdział 5
- To zostaw tutaj samochód a jutro podjadę z tobą po niego.- Powiedział Harry.
- Dobrze... Ale wiesz, ja mam jutro szkołę.- Powiedziałam to chociaż jak nie chce to wcale nie muszę iść bo wole spotkać się z Harrym i zająć tak na serio i do końca muzyką. Tym bardziej że nie uczę się za dobrze i jedyne co mi zostaje to muzyka.
- Nie przejmuj się tym. Napiszę ci jutro usprawiedliwienie.- Po tym jak to powiedział delikatnie złapał mnie w tali i pocałował w policzek. Poczułam motyle w brzuchu. Pierwszy raz poczułam się tak wyjątkowo. Nawet z Nickiem tak się nie czułam.
- Harry... Ja nie powinnam... Dopiero co zerwał ze mną chłopak... Ja nie mogę.- Mimo tego że Harry mi się podoba ale jak na razie nie chce angażować się w nic nowego, na początku wystarczy mi przyjaźń... Przecież ja tak naprawdę go nie znam.
- Przepraszam. Powinnaś zapomnieć o tym idiocie... I chętnie ci w tym pomogę.- Mówiąc to uśmiechną się tak słodko że nogi się pode mną  ugieły.
- No dobrze, jedzmy już.
- Chodź.- Złapał mnie delikatnie za nadgarstek i zaprowadził do samochodu.
Otworzył mi dziwi od samochodu... Jak prawdziwy dżentelmen. Zrobiło mi się bardzo miło bo jeszcze nikt nie był dla mnie taki czuły i kochany.
- To teraz jedziemy do mnie do domu, tak?
- Tak. Ale musisz powiedzieć mi jak się jedzie do twojego domu.- Pokierowałam go a po 30 godziny byliśmy pod moim domem.
- Poczekaj chwilkę zaraz przyjdę.- Już chciałam zamknąć drzwi ale Harry w ostatniej chwili powiedział:
- Nie mogę wejść?
- Teraz nie bo moi rodzice są zakochani w Nicku a niewiedzą że zerwaliśmy... Że on zerwał i będą gadać że sprowadzam jakiś nieznajomych chłopaków do domu i że zdradzam  Nicka.
- No dobra, to poczekam chwilkę.- Po 20 minutach wyszłam. Miałam na sobie to
                       
Wsiadłam do auta Harrego.
- Pięknie wyglądasz.- Już nachylał się do pocałunku...
CIĄG DALSZY NASTĄPI
Podoba się? Skomentuj : )