Rozdział 3
Nie mogłam spać po tym co powiedziała mi Margaret. Więc spałam jakieś trzy godziny. Trochę zaspałam po po wyłączeniu budzika nie wstałam od razu i musiałam szybko się przygotować na spotkanie z chłopakami. Ubrałam się w to:
Wymalowałam się, zrobiłam sobie i Lesie śniadanie i obudziłam ją. Szybko zjadłam śniadanie i dałam Lesie klucze mówiąc, że muszę się spieszyć. Dałam jej buziaka na pożegnanie i wyszłam. Wsiadałm do mojego bordowego auta i odjechałam. Byłam już na miejscu gdy tylko zobaczyłam ten budynek w którym byłam uwówiona z 1D serce zaczęło mi mocniej bić. Zaparkowałam samochód i weszłam do budynku, Szukałam sali nr. 18, była na drugim piętrze. Zza szklanych dziwi zobaczyłam zobaczyłam chłopaków, Harry był odwrócony przodem do drzwi więc mnie widział. Otworzył lekko usta i szeroko oczy gdy mnie zobaczył, zawstydziłam się. Weszłam do pomieszczenia a Niall zapytał się czy to ja jestem Alex, odpowiedział im, że tak. Louis powiedział żebyśmy zaczeli od piosenki którą dla nich przygotowałam. Powiedziałm im, że piosenka jest napisana przez moją koleżankę, tylko się uśmiechneli a Zayn powiedział żebym stanęła przy mikrofonie, włączyła podkład i zaśpiewała piosenę. Przez całą piosenę patrzyłam na Harrego który nie odrywał ode mnie wzroku. Liam powiedział, że piosenka była świetna, wszyscy, oprócz Harrego, powiedzieli coś o tej piosence. Zayn szturchną Harrego i udało mu się powiedzieć tylko : ba-bardzo do-dobrze. Uśmiechnęłam do Harrego a on się zarumienił. Spędziłam z chłopaki parę fajnych godzin. Pod koniec powiedzieli, że nie mają mnie czego uczyć bo dobrze wiem jak wykorzystać swój talent. Niall otworzył już ręce do uścisku ale Harry wepchną się przed niego i przytuliłam go pierwszego a potem resztę chłopaków. Gdy już wychodziłam Louis krzykną tylko, że mamy spotkać się trzy dni przed XFactorem. Odkrzyknęłam, że dobrze. Jak byłam już w samochodzie zadzwonił do mnie Nick i powiedział, że musimy pogadać....
Mam nadziej, że wam się podoba : ) Zostawiajcie komentarze : )
; ***

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz